Tegoroczne obchody 4 lipca mogą wyglądać inaczej ze względu na problemy z łańcuchem dostaw i wysokie ceny, które utrudniają życie hurtowym i detalicznym dostawcom fajerwerków.
Chociaż odwołanie ważnych wydarzeń w 2020 r. doprowadziło do spadku obrotów branży wystawienniczej, Roberto Sorgi, właściciel firmy American Fireworks z siedzibą w Hudson, powiedział, że ponieważ ludzie świętują, mając w domu fajerwerki i inne produkty, sprzedaż detaliczna w kraju wzrosła o ponad 100%.
Sorgi powiedział, że problemy z łańcuchem dostaw są złożone. Po pierwsze, dostawca fajerwerków złożył duże zamówienie w 2021 roku, ale fabryka nie jest jeszcze gotowa. Ceny zaczęły jednak rosnąć dopiero w marcu, gdy Kanał Sueski został zablokowany na sześć dni.
Dodał, że na skutek zwiększonego popytu i niewystarczającej podaży koszty transportu wzrosły o ponad 200%, co doprowadziło do dalszego wzrostu cen.
„Większość hurtowni fajerwerków nie ma już żadnych zapasów, a przecież nie dotarliśmy nawet do 4 lipca” – powiedział Sorgi. „Sprzedali już wszystko detalistom i nie mają zapasów do oddania, więc to ma ogromny wpływ. Detaliści w całym kraju panikują, próbując znaleźć i kupić produkty, co również spowodowało wzrost cen. Nieznaczny”.
Apelował do konsumentów, aby dokonali zakupu produktów tak szybko, jak to możliwe, a także o cierpliwość ze względu na czas dostawy i niewielkie zapasy.
Czas publikacji: 09-06-2021